Monthly Archives: Styczeń 2010

Jarmark i targ przeniósł się do internetu


Chcesz coś sprzedać, coś czego już nie używasz? Prezent, który uznać można tylko za nietrafiony? A może interesuje cię handel nowymi produktami, których jesteś producentem, importerem, masz dostęp do ich taniego, hurtowego źródła?

Gdybyś żył w średniowieczu, najpewniej musiałbyś wybrać się z nimi na targ lub jarmark. Jarmarki były wtedy miejscem handlu stricte hurtowego, trwały kilka dni, a nawet dwa tygodnie, na ten czas zamieniając Jarmarki były wtedy miejscem handlu stricte hurtowego, trwały kilka dni, a nawet dwa tygodnie, na ten czas zamieniając miasto w centrum handlowe, tak jak to dziś rozumiemy. Bywało, że jarmark miał cały plan i przebieg, pierwsze dni były dniami handlowymi, następnie przekazywano towar, a w ostatnim okresie następowały płatności.

Trzeba pamiętać, że dawne, przede wszystkim średniowieczne jarmarki były przyczyną powstania systemów kredytowych, które funkcjonują w handlu i wymianie handlowej do dziś. Nie trudno się domyślić, że transakcje w średniowieczu rynkach czy targach odbywały się bezgotówkowo. Jeśli tak na to spojrzeć, ma to miejsce do dziś. Przecież wysyłamy towar za pobraniem! W każdym razie targi i jarmarki utraciły swą dawną rolę, dziś pełnią oczywiście ważną funkcję, ale handluje się na nich przede wszystkim rękodziełem artystycznym, a nie produktami pierwszej potrzeby, jak dawniej. Inna sprawa że to, co dziś uważamy za rękodzieło dziś, kiedyś funkcjonowało właśnie jako produkty codziennego użytku.

Ale świat się zmienia i idzie do przodu, dziś nie sprzedaje się na targu, ale w internecie, który w sumie jednak możemy uznać za taki duży, nie tylko ogólnopolski, ale i ogólnoświatowy targ, jarmark, rynek, miejsce wymiany. Miejsce wymiany nie tylko towarów, ale i usług, ale przede wszystkim informacji. Nie bez powodu mówi się o globalnej sieci, globalnej wiosce. Jest to także miejsce, gdzie współcześni kupcy mogą zrobić globalny biznes. Możliwości są bez porównania większe, i codziennie pojawiają się nowe.

Jarmarczne wakacje w Lublinie


Na przełomie sierpnia i września w Lublinie odbywa się ciekawe widowisko. Jest to jarmark, właściwie to targ rękodzielniczy, zwany od lat Jarmarkiem Jagiellońskim. To wydarzenie kulturalno-handlowe zachwyci całą rodzinę. Dla dorosłych, ale i dla dzieci, jest tu cała masa atrakcji.

Główna to oczywiście ponad trzystu wystawców z całego regionu, nie tylko Polaków, ale i Litwinów, Ukraińców, Białorusinów. Wszyscy prezentują rękodzieło najwyższej jakości, najwyższej próby, słowem majstersztyki. Osoby zainteresowane kupnem takich rzeczy będą w siódmym niebie. Ale i laicy znajdą coś dla siebie pośród tylu stoisk, ozdoby, donice, biżuteria, dywany, ubrania… Można się tu ubrać w najwyższej jakości wyroby od stóp do głów. A wieczorem czas na zabawę. W mieście i na obrzeżach organizowane są różne koncerty. Przede wszystkim folkowe, ale i mieszanek, inspirowanego folkiem rocka i innych stylów.

Każdy znajdzie coś dla siebie, i miłośnicy spokojnych, żeby nie powiedzieć smutnych, ballad, jak i mocnego grania. Najwięcej jednak jest koncertów na otwartym terenie, grają kapele, przy których szczerze mówiąc nogi same się ruszają do tańca. Dla dzieci z kolei przewidziano gry edukacyjne. Najmłodsi mają okazję zobaczyć, jak bawili się ich rówieśnicy w czasach średniowiecznych. I choć dzieci wtedy nie miały łatwego życia, śmiertelność była duża, edukacji bardzo często brakowało, istnieją przekazy historyczne o zabawach. Oczywiście w tych czasach panowały zarazy, nie było łatwo przeżyć, śmierć była codziennością.

Dzieci jednak grały w różne gry i zapiski o nich przetrwały do dziś. Współczesne dzieci mają okazję nauczyć się ciekawego spędzania czasu, bez użycia komputera, internetu, a nawet i w ogóle elektryczności. Mogą się te umiejętności przydać, gdyby kiedyś nie było prądu. Co ciekawe, podczas jarmarku w zabawach biorą udział na równych prawach dorośli i dzieci. Zabaw więc uczą się na równie dzieci, jak i ich rodzice. Warto choćby i dlatego wziąć udział w Jarmarku Jagiellońskim organizowanym w Lublinie.

Jarmark Jagielloński w Lublinie kandydatem do listy zabytków kultury UNESCO


Podczas letnich wojaży po Polsce warto odwiedzić Lubelszczyznę podczas sierpniowego jarmarku Jagiellońskiego. Jest to wydarzenie o unikatowym charakterze w skali Polski, a nawet Europy. Podczas tej imprezy łączą się handel i kultura. Jest to, jak informują na stronie organizatora, wydarzenie artystyczno-kupieckie. Wydarzenia z dziedziny kultury to między innymi bogactwo koncertów, prezentacji, turniej rycerski i inne wydarzenia naśladujące wydarzenia z epoki średniowiecznej.

Zaś handel obejmuje przede wszystkim rękodzieło, i to nie tylko z Polski. Zjeżdżają tu prezentować się twórcy wyrobów tradycyjnych z Litwy, Białorusi, Rosji, Ukrainy. Jest też wiele osób zainteresowanych właśnie kupnem takich rzeczy. Jest to największa na wschodzie Polski impreza o takim charakterze. W dodatku ogromnie ciekawa, warta zobaczenia. Wystawia się ponad trzysta osób z całej Europy. Nawet przedstawiciele odległego Krymu. Bardzo interesująca jest też wspomniana oferta kulturalna.

Do wyboru mamy koncerty zespołów ludowych, inspirowanych folkiem z wschodnich ziem polskich i sąsiednich. Dobra zabawa od wieczora do białego rana gwarantowana. Każdemu nogi same do tańca chodzą w rytm takiej muzyki. Dla osób spragnionych poważniejszej rozrywki są teatry, zapraszają na specjalnie z tej okazji jarmarku wystawiane sztuki, z reguły dzieła twórców romantyzmu czy epoki Młodej Polski, którzy to twórcy zafascynowani folkiem tworzyli inspirowane twórczością ludową dramaty. Warto na jarmark zabrać również dzieci, i dla nich znajdzie się coś ekstra. Już od dwóch edycji można brać udział w grach i zabawach dla dzieci i dla dorosłych, wszystko zorganizowane jak w średniowieczu. Dla młodych ludzi będzie to okazja, aby sprawdzić jak bawili się rówieśnicy w wiekach średnich. Jarmark Jagielloński w Lublinie to doskonały pomysł na wakacje dla całej rodziny, coś dla siebie znajdą i rodzice, i dzieci i dorastająca młodzież również.

Giełda ogłoszeń najlepsza w internecie


Najlepszym miejscem, do wymiany ogłoszeń i towarów już od kilku lat jest internet. To tutaj znajdziemy przeróżne strony ogłoszeniowe, ogólne jak i specjalizujące się w handlu nieruchomościami, samochodami, ubraniami. Internet stał się miejscem, gdzie najłatwiej znaleźć kupca na dowolny towar.

Jest też dostępnych wiele form sprzedaży. Wielką popularnością cieszą się również aukcje internetowe, gdzie za parę złotych lub zupełnie za darmo można wystawić na sprzedaż niepotrzebne już przedmioty. Internet stał się takim współczesnym gigantycznym pchlim targiem. Jedną z jego zalet jest to, że można obejrzeć oferty osób z całego kraju. To sprawia, że dzięki większej konkurencyjności ceny są niższe i można taniej coś kupić. Sprzedawcom na pocieszenie pozostaje fakt, iż wielość osób mająca dostęp do ich oferty na pewno ułatwi sprzedaż przedmiot.

Ale nie oszukujmy się, gro sprzedaży na portalach aukcyjnych i ogłoszeniowych generują nie prywatne osoby, które sprzedają zalegające w domu, nieużywane rzeczy, ale normalnie handlowcy, którzy przenieśli handel ze świata rzeczywistego do internetu. W sieci na giełdach ogłoszeń drobnych, a zwłaszcza na portalach aukcyjnych, można sprzedać praktycznie każdy towar, nowy czy używany. Wiele osób żyje z handlu w sieci, i to nie tylko w sklepach internetowych, ale właśnie na stronach typu giełda ogłoszeń czy portal aukcyjny. W sieci znajduje się wiele podobnych stron, a korzystanie z nich jest bardzo łatwe, intuicyjne.

Opłaty za korzystanie też są niewielkie. W większości stron jest to stała opłata, którą można wnieść przez wysłanie sms. Czasami jest to wyższa opłata jednorazowa, którą można opłacić przelewem, a czasami minimalny procent od sprzedaży. W każdym razie przeróżne strony ogłoszeniowe przejęły rolę dawnych targowisk i jarmarków. Jest to swego rodzaju znak czasu, a kupcy, sprzedawcy musieli się do tego chcąc nie chcąc dostosować. Postęp cywilizacji zrobił swoje.