Nałogowe zakupy

Dziś trudno nie dać się zmanipulować marketom, galeriom handlowym , przede wszystkim, i sile reklamy, która pomaga im walczyć o klientów. Coraz barwniejsze i lepiej wyposażone sklepy zapraszają każdego przynajmniej do zajrzenia do nich. Wstąpienia tylko na chwilkę w celu obejrzenia najnowszych produktów promocyjnych, najnowszej kolekcji butów czy przecenionego towaru. I przeważnie takie jedno „wejście” kończy się kupieniem czegoś lub w ogóle zrobieniem sporych zakupów pomimo, że się tego wcześniej nie planowało. Wielu ludzi za każdym razem obiecuje sobie, że nic niepotrzebnego tego dnia nie kupi i łamie dane sobie samym słowo bez przerwy. Trudno jednak podczas zakupów poprzestać na produktach najpotrzebniejszych, kiedy dookoła wszystkie dźwięki, widoki, zapachy i jeszcze ekspedienci wciskają nam towar w ręce z szerokim uśmiechem. Jak to się dzieje, że nie możemy przestać kupować? Czy jesteśmy zakupoholikami? W pewnym sensie tak, jednak biorąc pod uwagę fakt, że żyjemy w społeczeństwie konsumpcyjnym, trudno się dziwić takim problemom. Żyjemy w kulturze i czasach, kiedy towaru na półkach sklepowych jest pod dostatkiem. Nasza sytuacja materialna jest na tyle dobra, że nie chodzimy po ulicach głodni czy pozbawieni dachu nad głową. A kiedy zostają zaspokojone podstawowe potrzeby człowieka, pojawia się miejsce na jego słabości, apetyty i chwilowe zachcianki. Bardzo możliwe, że gdybyśmy nie mieli tylu pieniędzy, ile dziś posiadamy, problem niekontrolowanych wydatków po prostu by zniknął.